9. maja ludzie pracujący na sztokholmskim lotnisku oniemieli. Z samolotu wysiadła prawie goła kobieta, która okazała się być ... Lady Gagą. Miała na sobie prześwitujące majtki, stanik i skórzaną marynarkę.

Gaga przyjechała do stolicy Szwecji na koncert. Wpadła w niedzielę, wyjechała w poniedziałek. Po spędzonej w Sztokholmie nocy widziano ją w tej samej bieliźnie, w której przyjechała. Wyglądała na bardzo zmęczoną, miała potargane włosy.

Jak się wytłumaczyła ze swojego stroju? Nie zgadniecie. Podobno robi to dla swojej babci, która ma problemy ze wzrokiem.

"Moja babcia jest właściwie ślepa. Widzi tylko jaśniejsze fragmenty, np. moją skórę i jasne włosy” - powiedziała piosenkarka. "Babcia mówi, że widzi mnie, kiedy nie mam na sobie majtek. Więc dla babci nadal nie będę zakładała kryjącej bielizny".

Co na to fani? Ciężko mieć idolkę bez majtek.


Fot. Alexander Hassenstein/Staff/Getty Images/MTV.pl.

Copyright : MTV.pl