'Blurred Lines' to kawałek o... gwałcie?

Robin Thicke zaprzecza i dementuje

'Blurred Lines', numer Robina Thicke i Pharella, podbił listy przebojów w całych Stanach Zjednoczonych i w Europie. Rozgłośnie radiowe grają go bez przerwy, a teledysk na YouTube ma już ponad 80 milionów wyświetleń. Niestety okazuje się, że kawałek nie wszystkim się podoba… Wielu dziennikarzy, blogerów i youtuberów skrytykowało piosenkę, której tekst jednoznacznie kojarzyć ma się z… próbą gwałtu i upokorzeniem kobiety. Przyjrzyjmy się fragmentowi tekstu…

‘W barze na stronie pozwól mi siebie mieć
Nie tak jak twój ostatni chłopak, okropny z niego cienias
Nie wymierzył ci klapsa i pociągnął cie za włosy
Więc tylko obserwuję i czekam
Aż powitasz swego prawdziwego pana
Niewiele kobiet może odmówić takiemu panu
Jestem miłym facetem, ale nie bądź zmieszana, masz to!’

Trzeba przyznać, że faktycznie treść nie jest przepełniona szacunkiem dla kobiet… Robin Thicke zarzeka się jednak, że w piosence nie ma mowy o żadnym upokarzaniu dziewczyn czy gwałcie.

‘To idiotyczne! Dla mnie piosenka jest o zacieraniu się linii pomiędzy mężczyznami a kobietami w pewnych sytuacjach, o tym, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni. Moja żona jest tak silna jak ja, jeżeli nie silniejsza i mądrzejsza. Jest zwierzakiem i nie potrzebuje definiować siebie przez pryzmat faceta. ’Blurred Lines’ to kawałek o tym, że kobieta nie różni się wiele od faceta i może robić to samo, co on!’ – powiedział Robin.

Przekonuje Was to tłumaczenie, czy jednak piosenka wydaje się Wam seksistowska?

Czwartek, 11. Lipca 2013

fb custom audience

adform