Britney ostrzega Biebsa!

Dobrze się bawisz? Pamiętaj o konsekwencjach...

Britney Spears postanowiła niedawno ostrzec swojego młodszego kolegę po fachu, Justina Biebera. Księżniczka popu stwierdziła, że z różnymi szaleństwami lepiej nie przesadzać, bo… mogą prowadzić nawet do śmierci!

Nie da się ukryć, że Brit wie, co mówi – sama zmagała się przez lata kariery z różnymi skandalami, miewała wzloty i upadki – nieraz dość spektakularne. Chyba nikt lepiej niż ona nie wie, że* czasem ciężko poradzić sobie ze sławą, presją i życiem pod nieustanną obserwacją opinii publicznej.* Według informatorów, ekipa Justina sama zwróciła się do Spears z prośbą o parę słów porady i aby przemówiła Biebsowi do rozsądku.

Podobno Brit bardzo chętnie podjęła się tego zadania, ostrzegając Justina, że to, co wydaje się dobrą zabawą, może w najlepszym przypadku skończyć się w ośrodku odwykowym, a w najgorszym – śmiercią. Jako przykład podała inne młode gwiazdy, dla których ryzykowny styl życia i eksperymentowanie z używkami skończyło się tragicznie.
Jednak nie tylko to jest problemem Biebsa, ale także* jego coraz gorsza reputacja. *Wcześniej znienawidzony był głównie przez hejterów, a teraz podpadł także swoim własnym fanom – spóźniając się na koncerty nawet dwie godziny, czy wywołując ostre kontrowersje swoim niewłaściwym zachowaniem w miejscach publicznych…

Jak myślicie, Justin posłucha rad Britney?

Piątek, 19. Lipca 2013

fb custom audience

adform