Miley Cyrus czuje się feministką

'mówię kobietom, że nie muszą się niczego bać'

No to Lorde chyba może czuć się zagrożona… Tytuł pierwszej feministki młodej generacji gwiazd muzyki chce jej chyba odebrać Miley Cyrus! Wokalistka krytykowana ostatnio dosyć często za epatowanie swoją nagością postanowiła wyjaśnić w wywiadzie dla BBC Radio 1, że tak naprawdę jest feministką.

__’Czuję się jedną z największych feministek na świecie – mówię kobietom, że nie muszą się niczego bać. Nie widzę konfliktu pomiędzy byciem feministką, a rozbieraniem się na scenie i swobodnym dysponowaniem swoją seksualnością’ __- powiedziała Miley w rozmowie z dziennikarzem radia. Zauważyła także, że w show businessie obowiązują podwójne standardy w temacie pokazywania męskiego i damskiego ciała, co ją wkurza!

Coś w tym jest… Kiedy w teledysku wokalista pokaże umięśnioną klatę, jest to uznawane za męskie, kiedy piosenkarka wystąpi topless czy prawie nago – jak Miley w wideo do ‘Wrecking Ball’, wywołuje to szok… A może jednak Miley przesadza z nagością w swojej twórczości?

Piątek, 15. Listopada 2013

fb custom audience

adform