Oj, James, profesorem to ty nie będziesz...

James Franco zasypia na własnych wykładach i olewa prace studentów!

James Franco słynie nie tylko jako doskonały aktor, ale i jako człowiek z mega dystansem do siebie. Jest zawsze rozbawiony i trochę zwariowany, ale właśnie za to kochają go fani na całym świecie! Niedawno postanowił pokazać światu swoją nieco poważniejszą stronę i przyjął propozycję wykładania aktorstwa na dwóch wyższych szkołach filmowych – w Nowym Jorku i Los Angeles.

Niestety, gwiazdor ‘Spring Breakers’ chyba nie podołał wyzwaniu… Z jednej uczelni już go wywalono za ciągłe kłótnie z dyrekcją, studenci drugiej zaś mocno na niego narzekają. ‘Pomysł zajęć z prawdziwymi aktorami jest świetny, ale James Franco jako profesor to katastrofa! Jest miłym gościem, ale fatalnym nauczycielem. Przysypia na własnych wykładach, nie sprawdza naszych prac na czas… Raz dostałem od niego jedynkę, bo nie chciałem się z nim podzielić moją kanapką z klopsikami!!! Podczas jednych zajęć kazał nam udawać gobliny i ganiać go po sali! Nie zapisujcie się na zajęcia z Jamesem – wali od niego ziołem’ – przestrzega jeden ze studentów szkoły w Nowym Jorku.

Ups! Ktoś tu chyba jednak nie ma odpowiedniego podejścia do nauczania… Wiadomo, że uczniowie lubią się powygłupiać, ale co robić, jeżeli profesor szaleje bardziej od nich? Lepiej się uspokój, James, bo wylecisz i z tego uniwerku!

Środa, 20. Listopada 2013

fb custom audience

adform