Britney domalowała sobie mięśnie!

Co myślicie o takiej... metamorfozie?

Britney Spears, podobnie jak Christina Aguilera i Mariah Carey, zaliczyła wiele metamorfoz swojej figury. Bywała szczupłą laską, zdarzało się jej także mieć trochę nadprogramowych kilogramów. Ostatnio znów wróciła do formy i może pochwalić się zgrabną, kobiecą figurą – jej ambicje sięgają jednak dalej. Brytka marzy o tym, by na jej brzuchu zagościł seksowny kaloryferek!

Wszyscy wiedzą, że ABS wymaga wielu godzin przetrenowanych w pocie czoła na siłowni. Piosenkarce zabrakło chęci lub czasu na ćwiczenia, jednak zamiast wybrać na scenę kostium zakrywający brzuch, zdecydowała się… domalować sobie mięśnie!

Na zdjęciach z zeszłotygodniowego koncertu Britney w Las Vegas wyraźnie widać, że coś jest nie tak. Obcisłe spodnie i króciutki, nabijany złotymi i srebrnymi ćwiekami top są OK, podobnie jak stylowy kapelusz. Problem zaczyna się na brzuchu Britney, na którym wyraźnie widać niezbyt fachowo namalowany kaloryferek…

Czyżby Brit sterroryzowała swoją charakteryzatorkę i kazała jej się wykazać w body paintingu? Niestety wiele na to wskazuje. Malunek wygląda nienaturalnie – już na pierwszy rzut oka widać, że mięśnie nie są prawdziwe! Sytuacja dziwi o tyle, że wokalistka naprawdę jest w doskonałej formie i ma ładny, płaski brzuch. Serio nie potrzebowała takiego triku!

Oj, Britney… Jeżeli chcesz mieć ABS, ruszaj na siłownię. Na makijaż masz miejsce gdzie indziej!

Czwartek, 02. Stycznia 2014

fb custom audience

adform