Lorde nie chce być 'sexy laską'

Znów budzi się w niej feministka?

Znakiem rozpoznawczym u Lorde są nie tylko jej gęste, kasztanowe loki – nowozelandzka piosenkarka znana jest również ze swojego ciętego języka i feministycznych poglądów.

Lorde wielokrotnie podkreślała, że epatowanie seksualnością jest jej zdaniem uwłaczające i sprawia, że kobiety są traktowane przedmiotowo. Naraziła się tym między innymi Selenie Gomez, której nie spodobała się krytyka jej numeru.

Wprawdzie ostatnio Lorde próbowała nieco złagodzić wydźwięk swoich słów i trochę zmieniła zeznania, to jednak znów odezwała się w niej feministka. Wokalistka czuje się urażona, kiedy ktoś nazywa ją ‘gorącą laską’!

‘Zwrot ’teen hottie’ mnie po prostu odrzuca. W sercu jestem księżniczką popu. Pop to uzewnętrznianie tego, co chcesz powiedzieć i ułatwianie tego. A to, jak piszę, nie jest o ułatwianiu czegokolwiek. To dziwaczne zestawienie’ – powiedziała Lorde.

Wokalistka wyraźnie uważa, że bycie ‘gorącą laską’ wyklucza tworzenie głębokiego, prawdziwego przesłania w muzyce. Czy jednak nie jest to trochę pójście na skróty i myślenie stereotypami?

Piątek, 03. Stycznia 2014

fb custom audience

adform