Britney Spears śpiewa z playbacku?

Fani tego nie lubią...

Britney Spears chyba nie ma ostatnio dobrego okresu. Najpierw wściekła się na Beyoncé – okazało się, że wokalistka wypuszczając swój nowy album w okolicy premiery płyty Brit zabrała jej całą uwagę mediów. Potem na światło dzienne wyszła dość słaba akcja z domalowanym kaloryferkiem na brzuchu piosenkarki. Co się wydarzyło tym razem?

Na Britney spadła fala krytyki za to, że nie dotrzymała swojej obietnicy danej fanom! Wokalistka obiecała, że w trakcie swojej trasy koncertowej będzie śpiewała wyłącznie na żywo. Potwierdzali to jej menadżerowie.__ ‘Może się zdarzyć, że w trakcie numerów ze skomplikowanym układem tanecznym wykorzystamy dodatkową ścieżkę wokalu, ale na pewno nie będzie sztucznego poruszania ustami’__ – zapewniał Larry Rudolph.

Niestety, podczas pierwszego z koncertów w ramach nowej trasy Brytka ‘śpiewała’ z playbacku, co bezlitośnie wytknęli jej dziennikarze. __’Nie widzę nigdzie dowodu na to, że Britney zaśpiewała na żywo choćby jedną nutę’ __- napisał jeden z dziennikarzy w ‘The Rolling Stone’. ‘Głos Britney ewidentnie leciał z taśmy przez cały koncert’ – dodał dziennikarz ‘LA Times’.

Jak myślicie – śpiewanie z playbacku na koncertach jest OK?

Wtorek, 07. Stycznia 2014

fb custom audience

adform