Skandal Miley Cyrus w Meksyku

Tym razem posunęła się za daleko?

Znana z prowokacji Miley Cyrus tym razem ma na pieńku z władzami Meksyku. Podczas swojego koncertu w Monterrey, stolicy stanu Nuevo Léon, tancerz piosenkarki uderzał piosenkarkę w pośladki… flagą Meksyku. Taka akcja nie mogła przejść bez echa. Adwokat Francisco Trevino wyjaśnił agencji Reuters, że wydano nakaz aresztowania gwiazdy za profanację symbolu narodowego. Jak donoszą media, może to oznaczać 36 godzin w areszcie lub grzywnę w wysokości ponad tysiąca dolarów. Gwiazda nie wydała jeszcze w tej sprawie oficjalnego stanowiska.

Możliwe, że piosenkarka jest już tak przyzwyczajona do prowokacji, że wciąż nie widzi w swoim zachowaniu niczego niestosownego. Jej dotychczasowe akcje odbiły się wielkim echem w mediach: od zapalenia jointa na scenie po dwuznaczne pozy podczas swoich występów. Z tego powodu odwołano jej występ w Santo Domingo na Dominikanie: władze uznały jej zachowanie za zbyt wyzywające.

Jak myślicie, czy Miley posunęła się za daleko?

Czwartek, 18. Września 2014

fb custom audience

adform