Pierwsze opinie o „Gwiezdnych Wojnach: Przebudzeniu Mocy”! Bez spoilerów

Przeczytajcie głosy pierwszych widzów!

Wczoraj (17 grudnia) odbył się pokaz przedpremierowy filmu Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy! Kolejną część wielkiego hitu kinowego wyreżyserował J.J. Abrams, a scenariusz został stworzony przez Abramsa i Lawrenca Kasdan. Za fabułę częściowo odpowiedzialny jest również George Lucas.

W sieci pojawiły się recenzje pierwszych widzów! Na portalu filmweb.pl można przeczytać pozytywne opinie, ale i te niezbyt przychylne…

Jeden z użytkowników portalu napisał: „Wróciłem właśnie z kina i jestem bardzo zadowolony, że po 32 latach w końcu Gwiezdne Wojny wróciły do tego co najlepsze. Spodobają się na pewno takim jak ja którzy w latach 80 z rozdziawioną gębą oglądali GW w kinach. Sprawdza się to, że kiedy Lucas nie bierze się za reżyserię, te filmy są lepsze. Nie wiem kto go nie wpuścił na reżyserski stołek ale chwała mu za to. Film bardzo dobry, bardzo wyraźnie nawiązujący do Nowej Nadziei, ze smaczkami (Czas Apokalipsy), ale już zawiązuje się nowa intryga, nowa przygoda. Nie będę psuł czytelnikom którzy jeszcze nie widzieli tej frajdy.”

Inna pozytywna ocena nowej części Gwiezdnych Wojen: „Dzisiaj w kinie doświadczyłem tego wszystkiego, co czułem jako 7 chłopiec na seansie oglądając „Imperium kontratakuje”. Moc się naprawdę przebudziła w 7 części. I już nie mogę się doczekać kolejnych epizodów. Nowa trylogia (epizody 1-3) wypadają naprawdę blado na tle nowej części. Tu po prostu jest wszystko, za co kocham Gwiezdne Wojny. Jest dramaturgia, dobrze wyważony humor, akcja. Dzieje się od pierwszej minuty, nie ma czasu na przestoje. Nowe wątki otwierają sią, pojawiają pytania na które odpowiedź przyniosą kolejne części. Całość wypada naprawdę prawdziwie, brak tu pastelowości nowej trylogii. Nie pamiętam już, kiedy wyszedłem tak radosny i szczęśliwy z kina. Polecam” – napisał użytkownik Filmwebu.

Niestety nie wszystkim film przypadł do gustu… „Właśnie wróciłem z kina. Po seansie czuje wielki niedosyt. Raziły mnie na siłę wciśnięte momenty śmieszne, by nie powiedzieć wręcz komediowe. A fabuła…. może przemilczę”.

Kolejna surowa ocena, ale z małą pochwałą na pocieszenie: „Film byłby na pewno na 8/10 gdyby nie fatalnie zagrana para Finn, Rey. Trailery jakby pokazują to co najlepsze, czekamy, czekamy, czekamy i koniec. Ja po obejrzeniu wystawiłam 6/10. Szkoda, że nie dobrali ciekawszych postaci i przede wszystkim dobrych aktorów. Za to na pewno jest co w tym filmie oglądać, masa efektów”.

A Wy planujecie pójść do kina? Dajcie znać, jak Wam spodobała się kolejna część Gwiezdnych Wojen!



Piątek, 18. Grudnia 2015

fb custom audience

adform