Johnny Depp nie zagra w kolejnej części filmu "Fantastyczne zwierzęta"

Nie z własnej woli...
Johnny Depp nie zagra w kolejnej części filmu „Fantastyczne zwierzęta". Niestety, nie dlatego, że sam zrezygnował z gry w produkcji...

Okazuje się, że studio Warner Brothers poprosiło go o rezygnację ze współpracy, za pewne przez kontrowersje związane z procesami sądowymi. Przypomnijmy, że aktor został oskarżony przez swoją byłą żonę – Amber Heard o przemoc domową, czemu aktor zaprzecza i żąda 50 milionów dolarów zadośćuczynienia za pomówienia. Mężczyzna jako dowód posiada zdjęcia, na których widać, że sam był bity przez byłą żonę. Johnny oskarżył również magazyn „The Sun" o zniesławienie, bezpodstawne nazywanie go „żonobijcą". Niestety, mimo że pierwsza sprawa się jeszcze nie zakończyła, Depp już przegrał drugą sprawę, w której sąd orzekł, że magazyn miał podstawy by tak nazwać aktora.

"W świetle ostatnich wydarzeń chciałbym złożyć następujące, krótkie oświadczenie. Po pierwsze, chciałbym podziękować wszystkim, którzy obdarzyli mnie wsparciem i lojalnością. Jestem poruszony Waszymi licznymi wiadomościami pełnymi miłości i troski, zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku dni. Po drugie, chciałbym poinformować, że zostałem poproszony przez Warner Bros o rezygnację z mojej roli Grindelwalda w 'Fantastycznych zwierzętach'. Uszanowałem tę prośbę, zgodziłem się. Na koniec chciałbym powiedzieć, że surrealistyczny wyrok sądu w Wielkiej Brytanii nie zmieni mojej walki o prawdę i potwierdzam, że planuję się odwołać. Moje życie i kariera nie zostaną zdefiniowane tym okresem" – napisał w oświadczeniu Depp.